środa, 20 września 2017

Różowo- szara...tak jak dzisiejszy dzień...




Witajcie kochani!

No przewaga tych szarości dzisiaj zdecydowanie...Nie tylko za oknem...
Choć jesień się jeszcze nie rozpoczęła mnie chyba już dopadła chandra. A pogoda za oknem nie nastraja pozytywnie. Może jak siądę do biurka i spróbuje coś stworzyć to się nastrój choć troszkę zmieni...
Tymczasem mam dla Was karteczkę urodzinową w różowo- szarych odcieniach. Nie mogło na niej zabraknąć moich ulubionych piankowych kwiatków. Zapraszam!


piątek, 8 września 2017

Delikatna, ślubna...





Witam Kochani!


Dziś kolejna ślubna odsłona. Karteczka z sentencją, w delikatnych beżach i brązie, z dodatkami foamiranu i kluczem z tektury. Zapraszam!

piątek, 1 września 2017

Dla solenizantki...




Witam!

Na rozpoczęcie września karteczka imieninowa w letnich jeszcze kolorach- błękit, seledyn, troszeczkę żółtego. Tym razem z sentencją.


środa, 23 sierpnia 2017

Ślubna, biała, składana



Witajcie!


Dzisiaj powrót do ślubnych klimatów. Karteczka prawie cała w bieli, troszkę inny format. Jak zwykle foamiranowe kwiaty i pączki papierowych róż- przeze mnie robionych. Zapraszam!


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Urodzinowy przerywnik



Witajcie!

Coraz ciężej mi już siedzieć przy biurku (już tylko miesiąc do porodu....) ale jakoś tam z przerwami staram się tworzyć. Tym bardziej, że pomysłów oraz inspiracji mam teraz mnóstwo...

Na dzisiaj mam dla Was karteczkę urodzinową w kolorach różu i szarości z moimi ulubionymi kwiatkami foamiranowymi. Zapraszam!


wtorek, 8 sierpnia 2017

sobota, 5 sierpnia 2017

Maska po raz pierwszy



Witajcie!


No gorąco dzisiaj, że hej...Szczególnie w moim "odmiennym"stanie. Dobrze, że basen jest. To można się schłodzić....
Tymczasem przychodzę do Was z kolejną karteczką w moim ulubionym klimacie. I do tego są na niej nowości. Po raz pierwszy użyłam maski. Dość długo chodziłam wokół tego tematu aż w końcu się odważyłam! Wzór odbity z TEJ maski, a użyłam do tego gesso. Oprócz tego kwiatki z foamiranu, które pokolorowałam zakupionymi równiez po raz pierwszy pastelami olejnymi. Całość wyszła tak: