wtorek, 13 stycznia 2015

Nakręcona....



Tak właśnie!
Nakręciłam się na te pudełka i robię cały czas. W przerwach tylko czynię moje zaległości lub prace niecierpiące zwłoki.
Dziś kolejny exploding box dla mojej cioteczki z okazji urodzin.
Wszystko w kolorach butelkowej zieleni (ulubiony kolor cioci) oraz pomarańczy. W pudełku miały szanse po raz pierwszy zaistnieć nowinki- atłasowa zielona tasiemka, papiery "obudowy zewnętrznej" zakupione znów w Szczecinie oraz silikonowe stemple w kształcie kwiatów- też ze Szczecina.
Jedną z kart środkowych zdobi zapożyczony stempelek.


Jako, że wypatrzyłam pewne wyzwanie w PWC i moja praca się kwalifikuje więc się zgłaszam!

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Pudełko urodzinowe



Od razu po powrocie ze Szczecina prezentuję Wam mój kolejny exploding box, którego właścicielem został mój braciszek!!!
Impreza urodzinowa była jak najbardziej udana a i pudełko zrobiło dobre wrażenie na gościach.


No a teraz wracamy do pracy i zamówień. Oprócz tego imieniny, urodziny...Nie wiem czy ze wszystkim zdążę. A chciałabym jeszcze zgłosić się na wyzwanie... Zobaczymy.

sobota, 3 stycznia 2015

Zapał do pracy....



No właśnie....
Jest zapał, mnóstwo pomysłów tylko malutko czasu.

Ale zrobiłam te prace niecierpiące zwłoki i dzisiaj pokazuję Wam moje kolejne pudełeczko (wkręciłam się na dobre w te cudeńka) oraz mój pierwszy kalendarz stojący na biurko.

Zaczniemy od kalendarza.


Digi stempelek od Novinki i moje quilingowe róże.


A oto nowiutki exploding box dla mojej kuzynki na urodziny. Tort zrobiłam po raz pierwszy korzystając z kursu na blogu Przyda Się. To samo z kokardką na wieczku pudełka. Digi stempelek zapożyczony z internetu.

wtorek, 30 grudnia 2014

Dużo pomysłów, tak mało czasu...



Trudno jest ogarnąć dwójkę małych dzieci, dom i znaleźć czas na tworzenie. A w głowie tyle pomysłów mi się kotłuje....
Czasami nie wyrabiam. Tym bardziej teraz gdy gonią terminy urodzin, imienin a do tego zaległe rzeczy.

Nie mniej jednak kształcę się po godzinach na internetowych kursach scrapbookingu i tworzę z doskoku.
Powstał znów magnes na lodówkę- i za chwilę trafi w ręce właściciela. Oprócz tego pokażę Wam dzisiaj jedną karteczkę dla wspaniałej Pani doktor ze Szczecina oraz- UWAGA-....mój pierwszy exploding box!!!!!!

No to zaczynamy!
Na pierwszy rzut magnesik:

W kolorach żółto- pomarańczowo- zielonych. Dodatkowo moje pierwsze własnoręczne żonkile i nowy papierek na bazę z hurtowni Rakpol w Szczecinie.

Druga w kolejności jest kartka dla wspomnianej Pani doktor:


A teraz moje pudełeczko. Muszę przyznać, że kosztuje trochę pracy zrobienie takiego cudeńka i materiałów! Dlatego zaraz po nowym roku muszę zaopatrzeć się w stos papierów....


Użyłam tutaj moich kwiatuszków, rozprutych korali, których nie noszę, scrapków(ażurowy motylek i kwiatek) z ostatniego zamówienia oraz stempelka digi(zapożyczonego od kogoś). Myślę, że jakoś to wyszło...

W przygotowaniu jeszcze dwa pudełeczka i mój pierwszy kalendarz stojący na biurko.
Pracy dużo a tutaj taka fajna zima i aż się chce z dziećmi na sanki...