sobota, 3 stycznia 2015
Zapał do pracy....
No właśnie....
Jest zapał, mnóstwo pomysłów tylko malutko czasu.
Ale zrobiłam te prace niecierpiące zwłoki i dzisiaj pokazuję Wam moje kolejne pudełeczko (wkręciłam się na dobre w te cudeńka) oraz mój pierwszy kalendarz stojący na biurko.
Zaczniemy od kalendarza.
Digi stempelek od Novinki i moje quilingowe róże.
A oto nowiutki exploding box dla mojej kuzynki na urodziny. Tort zrobiłam po raz pierwszy korzystając z kursu na blogu Przyda Się. To samo z kokardką na wieczku pudełka. Digi stempelek zapożyczony z internetu.
wtorek, 30 grudnia 2014
Dużo pomysłów, tak mało czasu...
Trudno jest ogarnąć dwójkę małych dzieci, dom i znaleźć czas na tworzenie. A w głowie tyle pomysłów mi się kotłuje....
Czasami nie wyrabiam. Tym bardziej teraz gdy gonią terminy urodzin, imienin a do tego zaległe rzeczy.
Nie mniej jednak kształcę się po godzinach na internetowych kursach scrapbookingu i tworzę z doskoku.
Powstał znów magnes na lodówkę- i za chwilę trafi w ręce właściciela. Oprócz tego pokażę Wam dzisiaj jedną karteczkę dla wspaniałej Pani doktor ze Szczecina oraz- UWAGA-....mój pierwszy exploding box!!!!!!
No to zaczynamy!
Na pierwszy rzut magnesik:
W kolorach żółto- pomarańczowo- zielonych. Dodatkowo moje pierwsze własnoręczne żonkile i nowy papierek na bazę z hurtowni Rakpol w Szczecinie.
Druga w kolejności jest kartka dla wspomnianej Pani doktor:
A teraz moje pudełeczko. Muszę przyznać, że kosztuje trochę pracy zrobienie takiego cudeńka i materiałów! Dlatego zaraz po nowym roku muszę zaopatrzeć się w stos papierów....
Użyłam tutaj moich kwiatuszków, rozprutych korali, których nie noszę, scrapków(ażurowy motylek i kwiatek) z ostatniego zamówienia oraz stempelka digi(zapożyczonego od kogoś). Myślę, że jakoś to wyszło...
W przygotowaniu jeszcze dwa pudełeczka i mój pierwszy kalendarz stojący na biurko.
Pracy dużo a tutaj taka fajna zima i aż się chce z dziećmi na sanki...
niedziela, 28 grudnia 2014
Nowości
Witam po raz pierwszy poświątecznie.
Z dobrą energią, z nowymi pomysłami i chęcią do pracy pokazuję moje pierwsze magnesy na lodówkę. Jeden z nich juz znalazł właściciela. Drugi praktycznie też na "wylocie".
Pierwszy w brązach, z użyciem moich własnoręcznie zrobionych kwiatków. Z braku folii magnetycznej posługuję się narazie magnesami z danonków.
Drugi w kolorach zielono- różowych z dodatkiem niebieskiego.
Kwiatki też są moim wytworem. Papier na bazę to jedna z nowinek w które się zaopatrzyłam będąc na święta w Szczecinie. A piórka i cekiny to jedne z wielu artykułów, które dostałam w spadku po kimś fenomenalnym i wyjątkowym!!!!
...Kuzynko kochana mam nadzieję, że na mnie patrzysz i będziesz dumna z tego w jaki sposób wykorzystam Twoje skarby! Podpowiadaj coś czasem- zawsze miałaś tyle fajnych, ciekawych pomysłów! Mam nadzieję, że dobrze jest ci tam gdzie teraz jesteś...
Zgłaszam się również na candy u goji
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Niekoniecznie świątecznie...
Dzisiaj tak trochę o innej tematyce, choć grudzień i święta tuż, tuż... Ale ze względu na fakt iż zamówień nie ma a dla siebie na wysyłkę już mam wzięłam się więc za tematykę ślubną.
Jest to kartka z pudełkiem- własnoręcznie zrobionym. (i tutaj na marginesie podziękowania dla kuzynki Ani R., która zaopatrzyła mnie w papier kredowy. Na pudełka idealny!!!!)
W tej pracy możecie zobaczyć również moje pierwsze papierowe róże oraz pręciki w kwiatkach które ostatnio zrobiłam.
Tak wygląda pudełko ze wszystkich stron. A teraz kartka:
Tutaj te moje różyczki i pręciki w kwiatku. Co najlepsze, nie użyłam tutaj jakiejś profesjonalnej pasty strukturalnej lecz znalezionej gdzieś w piwnicy farby lateksowej do sufitów i ścian..... Dolałam do niej zwykłych farbek w różnych kolorach i oto co wyszło. Myślę, że jest nie najgorzej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
